Życie Osobiste wygrywa z Życiem Zawodowym

Witaj na moim blogu Czas na Szczęście, układam układankę zwaną szczęściem. Dbam by każdy element pozostawał na swoim miejscu niczym nie zachwiany a wszystkie elementy do siebie pasowały …
Przyjrzyj się, choć Bohaterzy są inni to układamy ten sam obraz Szczęśliwe Życie.

Pragnę pokazać, że poznanie siebie, wiara w siebie, w miłość tą prawdziwą na całe życie, jest najlepszą drogą do realizowania siebie swoich pasji, ambicji, celów osobistych czy zawodowych. To są nieodłączne elementy układanki szczęścia i drogi do sukcesu .

Opowiem Ci jak spełniłam moje marzenia i realizuje kolejne wyzwania, marzenia, cele. Uświadamiając sobie przy tym, że dzielenie życia na osobiste i zawodowe jest pułapką, mając tylko jedno życie. Ta wiedza a raczej umiejętność rozwiązała wiele moich rozterek życiowych, oraz zdałam sobie sprawę, jak w pewnych momentach życiowych można stracić orientację na naszej drodze do szczęśliwego życia.
Dlatego nie dzielę życia na sferę zawodową czy osobistą, po prostu w różnych sytuacjach życiowych wybieram swoje role życiowe.

Zacznijmy od początku …

Przyjechałam do wielkiego miasta zdobyć wykształcenie, pracę z wielkimi marzeniami o podróżach, kulturze hiszpańskojęzycznej i miłości. Wykształcenie zdobyłam, nawet 2 dyplomy mam w segregatorze, pracę zaczęłam na etapie studiów, często podróżowałam za słońcem, za konwersacjami hiszpańskojęzycznymi, poznawaniem siebie i ciekawych ludzi. Po godzinach pracy szlifowałam hiszpański i angielski, w weekendy i święta tęskniłam za wielką miłością. A moje wielkie marzenia znalazły się na drodze do spełnienia…

Czas na Szczęście, Prawdziwa Miłość

5 lat temu poznałam mojego męża i nie dało się ukryć, nam przed sobą ani przed otoczeniem, ze mamy się ku sobie,
I nic tu do rzeczy nie mają plaże, morze, un mojito, dos mojitos (jak śpiewa Shakira) czy przepiękne krajobrazy (poznaliśmy się nad morzem śródziemnym). Mój urlop szybko się skończył, a nasza miłość kwitła dalej nawet w zimowej scenerii Warszawy.
Podczas długich rozmów snuliśmy wspólną wizję wspierania się w naszych osobistych marzeniach planach, wyzwaniach. Od początku byliśmy pewni swoich uczuć, i siebie a dalecy od grania, schematów czy zwodzenia się. Dlatego mój wtedy przyszły mąż szybko mi się oświadczył, a zaraz po ślubie zdecydowaliśmy się pomnożyć nasze szczęście.
Dziś jestem 5 lat po ślubie, szczęśliwą żoną. Także, spełniłam moje marzenia o wielkiej miłości.

Continue reading